W tym roku Święta Wielkanocne zbiegają się z początkiem kalendarzowej wiosny. Właśnie teraz przyroda budzi się do życia, a ludzie tryskają energią i mają lepszy nastrój.


To okres gruntownych porządków, zarówno tych domowych jak i życiowych: wiosną częściej podejmujemy decyzję o zmianie pracy, łatwiej ulegamy namiętnościom, rozpoczynamy diety i dbamy o urodę. Ten czas ma jeszcze jedną ważną właściwość – sprzyja zażegnywaniu zaległych konfliktów i waśni.

Co zrobić aby wykorzystać wiosenną energię dla poprawienia własnych relacji z rodziną i otoczeniem – pytamy Sławomira Wolniaka, ordynatora Kliniki psychiatrycznej i terapii uzależnień Wolmed.

Sławomir Wolniak: – Zjawiska zachodzące w przyrodzie nie pozostają bez wpływu na nasz organizm i samopoczucie. Początek wiosny to okres kiedy dzień staje się dłuższy. Naturalne światło sprzyja aktywności: zarówno fizycznej jak i umysłowej. Warto wykorzystać ten „energetyczny zastrzyk” na uporządkowanie wszelkich zaległych spraw, a przede wszystkim stosunków z najbliższymi.

Jako gatunek jesteśmy istotami społecznymi. Relacje z otoczeniem mają kluczowe znaczenie dla naszego samopoczucia i zdrowia psychicznego.
Długotrwałe problemy i konflikty odbijają się negatywnie na stanie ludzkiego umysłu, a umartwianie się, poczucie odrzucenia i samotność mogą prowadzić do trwałych zaburzeń nastroju.

Naukowcy już dawno dowiedli, że w hierarchii naszych potrzeb bezpieczeństwo, akceptacja i przynależność znajdują się tuż za potrzebami fizjologicznymi. Obcowanie z ludźmi, związki z przyjaciółmi i rodziną można obrazowo porównać do układu krwionośnego – znajdują się w nim kluczowe aorty i naczynia oraz drobne naczynka, których uszkodzenie nie jest niebezpieczne dla życia.

Natomiast uszkodzenie głównych naczyń może powodować nawet poważne zagrożenie zdrowia. Tak samo jest z więzami emocjonalnymi – bez pewnych relacji: z rodzicami, rodzeństwem, mężem, żoną, dziećmi nie możemy w pełni cieszyć się życiem, a zdarza się, że ich nadwątlenie prowadzi do poważnych problemów ze zdrowiem.

Amerykański psycholog Thomas H. Holmes stworzył skalę określającą wielkość stresu w „jednostkach zmian życiowych” (ang. LCU – life change units)(1). Skala ta umożliwia zorientowanie się, jakie jest znaczenie różnych wydarzeń życiowych dla rozwoju stresu i jego potencjalnych konsekwencji. Według autora skali, u ludzi, którzy uzyskali w sumie ponad 300 punktów LCU istnieje wysokie ryzyko zapadnięcia na poważną chorobę.

zdarzenie; Skala siły wpływu
Śmierć współmałżonka; 100
Rozwód; 73
Małżeństwo; 50
Kłopoty z teściową; 29
Święta i przygotowania; 12

Przyczyny rodzinnych konfliktów bywają poważne. Nie zawsze można przejść nad nimi do porządku dziennego.

Sławomir Wolniak: – Rzeczywiście czasami u podłoża sporów leżą poważne problemy i wyrządzone krzywdy. Jednak podkreślam, że warto wykorzystać wiosenny zapał do ich przezwyciężenia.

Spory, szczególnie z bliskimi, marnotrawią energię i są źródłem stresu oraz licznych chorób. Jeżeli nie możemy się przełamać, podejdźmy do tego w sposób ekonomiczny: telefon czy propozycja kawy kosztują niewiele, w zamian za to możemy polepszyć stosunki i oszczędzić sobie zbędnych przykrości. Uważam, że zawsze warto zastanowić się nad wyciągnięciem ręki do drugiej strony.

Czy wiosenne porządki i wielkanocne przygotowania sprzyjają integracji rodziny? A może nadmiar pracy stanowi źródło konfliktów?

Sławomir Wolniak: – Świąteczne przygotowania to czas wzmożonego wysiłku fizycznego, finansowego i organizacyjnego. Przyroda nastraja nas optymistycznie, jednak w tym czasie nakłada się szczególnie dużo czynników, które wywołują stres i poirytowanie. Wiele osób nie radzi sobie z tym napięciem i wyładowuje się poprzez awantury.

Dla niektórych sama świadomość ogromu zaplanowanej pracy: zakupów, sprzątania, czy gotowania będzie przyczyną poddenerwowania. Ktoś inny może denerwować się z powodu braku pieniędzy czy konieczności spędzenia czasu z nielubianą ciotką lub teściową.

Co zrobić aby święta były czasem zażegnywania, a nie tworzenia kolejnych sporów?

Sławomir Wolniak: – Zacznijmy od sprawiedliwego podziału obowiązków i wspólnego zaplanowania przygotowań. Ze świątecznej atmosfery korzysta cała rodzina, więc wszyscy powinni włączyć się w jej przygotowanie.

Najlepszym sposobem będzie wcześniejsze spisanie całości planowanych prac i podjęcie rozmowy na temat podziału zadań z rodziną. Istotne aby potraktować takie rozmowy jak negocjacje, gdzie podstawą jest spokój i dobrze przygotowane argumenty, a nie podniesiony głos i agresja.

Przygotowanie psychiczne i panowanie nad emocjami, to najważniejszy element. Świąteczna atmosfera jest bardzo wrażliwa i należy ją pielęgnować. Aby móc się nią cieszyć warto powiedzieć najbliższym kilka miłych słów, a w przypadku „przypalonego ciasta” czy „nie umytego samochodu” okazać wyrozumiałość.

W tym pięknym okresie roku pamiętajmy o jednej ważnej rzeczy: spróbujmy zdystansować się do wszelkich konfliktów. Promienie wiosennego słońca posiadają magiczną moc: przy odrobinie wysiłku z naszej strony sprawiają, że z pozoru poważne problemy stają się błahe.

Przypisy
1. Włodzimierz Oniszczenko , Stres to brzmi groźnie, Warszawa 1998 Wyd. Żak

Opracowanie na podstawie rozmowy ze specjalistą Kliniki WOLMED: Swietlana Napieraj
http://www.wolmed.pl