Zygmunt Freud, Sigmund Freud, właściwie Sigismund Szlomo Freud (ur. 6 maja 1856 we Freibergu na Morawach, obecnie Příbor w Republice Czeskiej; zmarł 23 września 1939 roku w Londynie). Wybitny austriacki psychiatra.


Uważa się go za „ojca” jednego z najważniejszych kierunków we współczesnej psychologii – psychoanalizy.Mimo że Freud nie był filozofem w ścisłym tego słowa znaczeniu, jego koncepcje funkcjonowania umysłu ludzkiego, odrzucające racjonalność ludzkich wyborów i zachowań na rzecz czynników irracjonalnych i emocjonalnych, wywarły ogromny wpływ na filozofów, uczonych i artystów końca XIX i XX wieku. Ma też ogromny, wciąż żywy wpływ na nauki o kulturze, religioznawstwo i inne nauki społeczne (Totem i tabu, Kultura jako źródło cierpień). O wiele mniej znane są prace Freuda z neurologii. We wczesnym okresie pracy naukowej opublikował artykuł na temat porażenia mózgowego dziecięcego i afazji.

Biografia

Pochodzenie i młodość

W szkicu autobiograficznym pt. Moje życie i psychoanaliza Freud pisze, że jego przodkowie żyli przez wiele lat w Kolonii. W wyniku prześladowań Żydów w XIV i XV wieku uciekli na wschód do Polski i Litwy. Stąd w XIX wieku przenieśli się przez Galicję do Austrii[1].

Ojciec twórcy psychoanalizy, Jakob Freud, prowadził słabo prosperującą firmę zajmującą się handlem wełną. Rodzice Freuda byli Żydami, ale nie przywiązywali dużej wagi do religii. Ich ślub odbył się według rytuału reformowanego, święta religijne obchodzono jak święta rodzinne; z czasem zaprzestano wszelkich praktyk religijnych. Matka Freuda, Amalie Nathanson[2] wyszła za Jakoba w 1855 roku jako jego trzecia żona. Jakob miał wtedy 40 lat, natomiast Amalie 20.

Twórca psychoanalizy pisał, że duża różnica wieku między rodzicami może mieć wpływ na geniusz potomków (tak jak to było w wypadku jego ulubionego poety Goethego). Warto wspomnieć, że przed urodzeniem Freuda wieśniaczka przepowiedziała Amalie, iż urodzi wielkiego człowieka. Miłość matki z pewnością miała nań wielki wpływ. Amalie zmarła w 1930 roku w wieku 95 lat. Po jej śmierci Freud pisał: Nie wolno mi było umrzeć, dopóki ona żyła. Teraz już mogę.

Imię Sigismund (Zygmunt) otrzymał zgodnie z rodzinną tradycją na cześć trzech polskich królów: Zygmunta Starego, Zygmunta Augusta i Zygmunta III Wazy. Za panowania tych królów przodkowie Freuda osiedlili się na terenie Polski, która słynęła wówczas z tolerancji religijnej. W 1872 roku Freud skrócił swe imię z Sigismund na Sigmund, nigdy jednak nie wyjaśnił przyczyn tej decyzji. Drugim imieniem, które otrzymał po dziadku – Szlomo (pol. Salomon) – nigdy się nie posługiwał.

Początki kariery lekarskiej

Kończąc gimnazjum Freud, na skutek „potężnego wpływu kolegi szkolnego”, chciał studiować prawo i działać społecznie. Jednakże zainteresowanie naukami przyrodniczymi (a także wrażenie, jakie zrobiła na twórcy psychoanalizy lektura rozprawy Goethego pt. Natura) wzięło górę. Młodego Sigmunda bardzo pociągała rozwijająca się w tym czasie nauka Darwina i to zamiłowanie zdecydowało o późniejszym wyborze drogi kształcenia. W 1873 roku zaczął studiować na Uniwersytecie Wiedeńskim biologię, a później medycynę. Po ukończeniu podstawowego kursu studiów prof. Ernst Wilhelm von Brücke zaproponował mu pracę we właśnie powstającym Laboratorium Fizjologii i Neurologii Uniwersytetu Wiedeńskiego. Tam Sigmund pracował nad zagadnieniami histologii układu nerwowego. Na studiach spotkał się z odrzuceniem z uwagi na pochodzenie. Freud, chociaż porzucił praktykowanie religii swoich rodziców, zawsze podkreślał, że jest Żydem: Rodzice moi byli Żydami; ja także pozostałem Żydem. Studia skończył z opóźnieniem i dopiero w 1881 roku otrzymał nominację na doktora wszech nauk lekarskich. Jego dotychczasowy mistrz – prof. von Brücke – namówił go, aby porzucił mało dochodową karierę naukową i zajął się praktyką lekarską.

17 czerwca 1882 roku Sigmund Freud zaręczył się z Marthą Bernays (16 lipca 1861–1951) pochodzącą ze znanej rodziny rabinów i uczonych żydowskich. Po zaręczynach rozpoczął praktykę w miejskim szpitalu wiedeńskim. Okres ten (1884–1885) określany jest niekiedy mianem okresu kokainowego z uwagi na zainteresowanie mało wówczas znanym alkaloidem o nazwie kokaina. Sigmund był zachwycony jego właściwościami znieczulającymi. Chciał przedstawić środowisku naukowemu publikację na ten temat, jednakże sprawy prywatne (zaręczyny z Martą Bernays) opóźniały pracę. Swe spostrzeżenia przekazał Karlowi Kollerowi, który prowadził eksperymenty ze środkami pozwalającymi na miejscowe znieczulenie oka w trakcie zabiegów. Ten w 1884 roku opublikował wyniki badań, które okazały się przełomem w chirurgii oka. Odkrycie znieczulających właściwości kokainy przedstawił jako wynik własnych eksperymentów – fakt ten musiał bardzo urazić Freuda. Nie wprost odwołuje się do niego w późniejszych publikacjach (zob. Objaśnianie marzeń sennych – analiza snu o monografii botanicznej s.158). Publikacja artykułu Freuda pt. Über Coca nastąpiła w tym samym 1884 roku. Zainteresowanie kokainą ma źródło w poglądzie o chemicznym podłożu sił witalnych, który spotykamy później w sugerowanej przez Freuda koncepcji substancji chemicznej będącej przyczyną pobudzenia seksualnego. 1885 otrzymał nominację na docenta prywatnego, która pozwoliła mu prowadzić własną praktykę lekarską. Mimo że prowadził praktykę lekarza ogólnego, Freuda znacznie bardziej interesowały zjawiska związane z neurologią.

Życie rodzinne

13 września 1886 roku, po powrocie z praktyki w szpitalu Salpêtrière, Freud poślubił Marthę Bernays. Ze związku tego przyszło na świat sześcioro dzieci:

– Mathilda (1887–1987),
– Jean Martin (1889–1967) (imię otrzymał po nauczycielu Freuda, Jean-Martin Charcocie),
– Olivier (1891–1969) (imię otrzymał po Oliverze Cromwellu, który dał Żydom możliwość osiedlania się w Anglii),
– Ernst August (1892–1970) (imię otrzymał po fizjologu Ernscie Wilhelmie von Brückem),
– Sophie (1893–1920),
– Anna (1895–1982).

Z synami utrzymywał Freud stosunki nacechowane raczej chłodem – znacznie cieplejsze związki łączyły go z córkami. Mathilda i Anna były do niego podobne także pod względem intelektualnym, Freud wolał też rozmawiać raczej z córkami niż z synami. Freud-ojciec nie był człowiekiem serdecznym – dzieci raczej go nie rozumiały. Martin Freud wspomina, że choć w czasie roku ojciec był stale pochłonięty pracą, to w czasie wakacji całkowicie poświęcał się rodzinie. Dzieci zawsze mogły liczyć na wstawiennictwo ojca. Podobne, nacechowane dystansem, stosunki łączyły go z innymi ludźmi, nawet jeśli zaliczali się oni do grona przyjaciół czy kolegów.

Freud nie był człowiekiem towarzyskim, Martha również nie miała talentu, by być duszą towarzystwa; była wiecznie zajętą gospodynią, stale sprzątającą ten czy ów kącik, wiecznie przejętą, gdzie mąż zapodział swoje cygara. Gdy pojawiali się w domu goście, czuła się przytłoczona koniecznością dbania o różne drobiazgi. Raz w roku w Wiedniu zbierały się żony jego najbliższych przyjaciół i wiedeńskich uczniów; podczas gdy Martha dbała, by przyjezdni, a zwłaszcza kobiety, zostali dobrze przyjęci w Wiedniu, zazwyczaj to najstarsza córka, Mathilda, pomagała im w szukaniu stancji.

Freud wspomniał kiedyś, że próbuje przenieść na życie rodzinne swe zasady teoretyczne: „Gdy ktoś z rodziny skarży się, że przygryzł sobie język, zgniótł palec itp., wówczas zamiast, jak się spodziewa, usłyszeć ode mnie słowa współczucia, słyszy pytanie: A po co to zrobiłeś?”.

W 1891 roku Freud zamieszkał w kamienicy przy Berggasse 19 – przejął gabinet i praktykę lekarską po Victorze Adlerze, twórcy austriackiej socjaldemokracji. W mieszkaniu tym mieszkał, pracował, przyjmował pacjentów i tworzył przez czterdzieści siedem lat. Dzisiaj znajduje się tam Muzeum Freuda.

Freud lubił podróżować – zazwyczaj wybierał się na wakacje do Włoch, bywał też w Grecji i Egipcie – to właśnie stamtąd przywoził dzieła sztuki antycznej, wypełniające jego gabinet; zdarzało się, że ofiarowali mu je pacjenci. Na biurku Freuda stała kolekcja figurek przedstawiających bóstwa staroegipskie.

Freud jako terapeuta

Od 13 października 1885 do kwietnia 1886 roku odbył praktykę w paryskim szpitalu Salpêtrière. W tym samym czasie poznał Jeana Martina Charcota, który w leczeniu nerwic histerycznych używał hipnozy. Freud był zafascynowany możliwością wywołania oraz cofnięcia symptomów histerycznych za pomocą hipnozy. Fakt ten wskazywał, że u podstaw histerii leżą przyczyny psychiczne, a nie organiczne, jak uważało wiedeńskie środowisko lekarskie. Spotkanie to w dużym stopniu wpłynęło na dalszy kierunek rozwoju twórcy psychoanalizy. Pobyt w bardzo „wyzwolonym” seksualnie mieście musiał być szokującym doświadczeniem dla bardzo purytańskiego człowieka, jakim był Freud. Dokuczały mu migreny, które sam później określił jako problemy nerwicowe. Trudności powodował także brak odpowiednich środków finansowych na utrzymanie się w stolicy Francji.

Wygłoszony 15 października 1886 roku po powrocie z Paryża raport na temat przyczyn i sposobów terapii histerii został chłodno przyjęty przez wiedeńskich lekarzy. Środowisko medyczne Wiednia nie było w stanie zaakceptować poglądu, że histeria (gr. macica) może być chorobą dotyczącą także mężczyzn.

W swej prywatnej praktyce Freud zaczął stosować metody leczenia zaburzeń psychicznych poznane w czasie pobytu w Paryżu. W latach 1886–1893 pracował jako neurolog w Instytucie Neurologicznym Kassowitza w Wiedniu. W 1886 roku przez kilka tygodni studiował także w Berlinie w Szpitalu im. Cesarza Fryderyka pod kierunkiem A. Bagińskiego. W 1889 roku odbył kolejny staż we Francji w Klinice Wydziału Medycznego Uniwersytetu w Nancy pod kierunkiem Hippolyte’a Bernheima, w trakcie którego udoskonalił swoją technikę terapii.

W 1887 roku Sigmund Freud nawiązał znajomość z Wilhelmem Fliessem – przyjaźń, w jaką się przekształciła, przetrwała do 1901 roku. Fliess był w owym czasie najbliższym przyjacielem Freuda. Zażyłość tę przerwało oskarżenie rzucone przez Fliessa, który stwierdził, że Freud przekazał jego spostrzeżenia naukowe (chodziło o koncepcje pierwotnego biseksualizmu człowieka) innemu naukowcowi, Hermannowi Svobodzie, ten zaś wykorzystał je w swojej pracy badawczej. Chcąc udowodnić publicznie, że ma rację, Fliess opublikował korespondencję z Freudem.

W 1893 roku wraz z Josefem Breuerem opublikował Doniesienie wstępne, a w 1895 roku Studia nad histerią, w których opisał 18 przypadków chorych, u których występowanie histerii było związane ze wspomnieniami wykorzystania seksualnego w dzieciństwie. Autorzy stwierdzają, że histeryczki cierpią na wspomnienia. Twórca psychoanalizy zauważył, że w normalnych warunkach silne pobudzenie emocjonalne wymaga odpowiedniego rozładowania w formie działania (np. uraza ze strony jakiejś osoby wymaga odwetu) lub opracowania intelektualnego. Wspomnienie takiego pobudzenia stopniowo traci na wyrazistości. Tymczasem pewne wspomnienia, z którymi wiąże się wielkie pobudzenie emocjonalne, są odizolowane od reszty życia psychicznego – są nieświadome. Pomimo upływu czasu zachowują swoją intensywność. Z uwagi na izolację od świadomości niedostępne są opracowaniu intelektualnemu, ani adekwatnej reakcji. Wspomnienia takie, choć nie pamiętane przez osobę, znajdują wyraz w atakach histerycznych: np. miejsce na skórze które dotykała znacząca osoba, nagle traciło wrażliwość, osoba bała się wchodzić do sklepu z ubraniami, gdyż przez ubranie była w dzieciństwie dotykana w miejscach intymnych. Celem terapeutycznym zatem było przywrócenie tego wspomnienia, dzięki czemu mogło ono podzielić los innych ważnych wspomnień – stracić swój ładunek emocjonalny.

Z postacią Josefa Breuera związane jest również samo pojęcie „psychoanalizy”. W liście do Sigmunda Freuda Breuer zaproponował mu, by na podstawie Edypa Króla Sofoklesa – tragedii określonej przez Friedricha Schillera mianem „tragicznej analizy” – określić wynalezioną przez nich obu metodę katartyczną mianem”psychoanalizy”, albowiem oni obaj postępują jak Edyp, walczący z dręczącą Teby zarazą, tropiąc i wypowiadając prawdę.

Już rok później Sigmund Freud porzucił teorię wykorzystania seksualnego. Koncepcje Breuera i Freuda były przyjęte z dużą rezerwą. Z tych względów z dalszych badań wycofał się Breuer. W latach 1892–1900 w życiu Sigmunda Freuda trwał okres nasilenia się objawów neurotycznych oraz autoanalizy. W czasie tym czynnik seksualny – jako przyczyna takich objawów – stał się na tyle wyraźny, iż twórca musiał wnioski na temat funkcjonowania aparatu psychicznego zastosować także do samego siebie. W późniejszych latach pisał o sobie: Jestem zwolennikiem życia seksualnego całkowicie wyzwolonego, chociaż muszę przyznać, że sam z tej wolności nie korzystam. W 1896 roku umarł ojciec twórcy psychoanalizy.

Początki psychoanalizy

W listopadzie 1899 roku Freud opublikował Objaśnianie marzeń sennych – swe najważniejsze dzieło; książka była postdatowana – na stronie tytułowej widniał już rok 1900. Z tego, że będzie to kamień węgielny pod gmach teorii psychoanalitycznej, Freud doskonale zdawał sobie sprawę już wówczas, gdy pisał tę pracę – świadczy o tym chociażby motto, jakim ją opatrzył: cytat z Eneidy: „Gdy niebo mi oporne, piekło poruszę do dna”.

Objaśnianie marzeń sennych to pierwsza i zarazem najpoważniejsza próba przedstawienia hermeneutyki psychoanalitycznej – materiałem, jakim posłużył się Freud w związku z ową pracą interpretacji, był materiał marzeń sennych – własnych, zaczerpniętych z literatury oraz pozbieranych od przyjaciół i pacjentów. Freud przedstawił w tej pracy podstawowe pojęcia i tezy swej hermeneutyki: wyszedł od założenia, iż marzenie senne jest fasadą, za którą skrywa się utajone życzenie; życzeniu nie pozwala sie objawić w formie bezpośredniej cenzor snu (wymogi kulturowe), sprawiając, iż utajone życzenie – mające najczęściej charakter seksualny – przybiera formę zniekształconą, zaburzoną, powstaje na drodze kompromisu zawartego z cenzorem. Zasadnicze zadanie cenzora polega na tym, by zachować (wynikający z konieczności biologicznej) stan snu, by nie dopuścić do przebudzenia i – konsekwentnie – do uświadomienia. „Cenzor jest strażnikiem stanu snu” – stwierdził Freud. Marzenie senne jest zatem formacją kompromisową, posługującą się – w celu ukrycia właściwego, lecz niedozwolonego życzenia – środkami znanymi z podręcznika poetyki: kondensacją, metonimią, metaforą, synekdochą itp. Wynikała z tego następna hipoteza: że istnieje coś w rodzaju mowy marzeń sennych, łudząco podobnego do mowy, jaką posługujemy się na co dzień, i że mowa ta przejawia się w formie zaburzonej przez wymogi wynikające z konieczności przystosowania się do reguł narzucanych przez system kultury. Ponieważ zaś marzenia senne, informując o utajonym życzeniu, pozwalają wejrzeć w życie nieświadome, badanie ich – zwane przez Freuda pracą objaśniania – pozwala poznać aktywność nieświadomości psychicznej oraz formy jej zaburzeń. Badaniu owego systemu mowy i jej zaburzeń miał się poświęcić Freud w innych swych pracach – to właśnie ono miało się stać jednym z głównych filarów psychoanalizy.

Tym samym tropem – śladem badania zaburzeń przejawów nieświadomego życia psychicznego – poszedł Freud w opublikowanej w 1901 roku pracy pt. Psychopatologia życia codziennego – tym razem za materiał posłużyły mu „czynności pomyłkowe”, „przejęzyczenia”, „zabobony” i „błędy”. W pracy tej po raz pierwszy użyto oficjalnie terminu psychoanaliza oraz opisano kluczowe elementy teorii psychoanalitycznej, takie jak nieświadomość i wyparcie, Identyczną metodę zastosował do badania zjawiska dowcipu w mającej charakter studium typowo językowego pracy pt. Dowcip i jego stosunek do nieświadomości (1905).

W latach 1901–1905 Freud opublikował swój pierwszy przypadek kliniczny – przypadek Dory. Jego teoria o psychicznym mechanizmie powstawania nerwicy zaczęła zdobywać coraz większą liczbę zwolenników i przeciwników.

Sława Freuda jako twórcy alternatywnej metody terapeutycznej rozszerzała się, a w wielu krajach działali lekarze terapeuci praktykujący bądź interesujący się psychoanalizą. W 1902 roku Freud otrzymał z rąk cesarza profesurę – otrzymał tytuł profesora nadzwyczajnego. Nadanie tego tytułu było systematycznie odkładane – było to przyczyną wielu zmartwień (o czym wielokrotnie wspomina w Objaśnianiu marzeń sennych). Jedną z przyczyn tego opóźnienia było żydowskie pochodzenie aspirującego do profesury. Biegu sprawie nadała dopiero interwencja jego pacjentki Freuda, baronowej Marii Ferstel. W tym samym roku za namową Wilhemla Stekla powstało Środowe Towarzystwo Psychologiczne – grupa osób spotykających się raz w tygodniu i dyskutujących na temat psychoanalizy. Początkowo w spotkaniach tych uczestniczyły cztery osoby. Z grupy tej narodziło się później Wiedeńskie Stowarzyszenie Psychoanalityczne.

Freud a Jung

3 marca 1907 roku Carl Gustav Jung, uczeń i asystent Eugena Bleulera w Klinice Psychiatrycznej Burghölzli Uniwersytetu Zuryskiego, przybył do Wiednia, aby spotkać się z Freudem. Obaj byli sobie nawzajem potrzebni: Jung, który jako asystent uchodził za outsidera w związku ze swoimi poglądami na temat schizofrenii, potrzebował gotowej teorii, na której zrębach mógłby oprzeć własne badania; Freud, który doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że jako austriacki Żyd skazany jest na izolację w świecie nieżydowskim, potrzebował dynamicznego propagatora swoich idei nie ograniczającego się do hermetycznego kręgu uczonych pochodzenia żydowskiego, jednym słowem: Freud, nauczony przykrymi doświadczeniami z profesurą, chciał, by jego teoria trafiła także do świata „aryjskiego”. Jung miał ją tam zanieść. Po trzynastogodzinnej rozmowie Jung został uczniem Freuda. Jung wspominał później, że rozmowa ta nie usunęła wielu wątpliwości związanych z pracami teoretycznymi Freuda; jego sprzeciw budziły zwłaszcza kwestie znaczenia życia seksualnego.

W Jungu Freud widział swego następcę – publicznie mówił o nim jako o „księciu koronnym i następcy tronu”. Jednakże po publikacji w 1912 roku pracy Junga Wandlungen und Symbole der Libido początkowa wielka przyjaźń uległa gwałtownemu ochłodzeniu, a wreszcie została zerwana. Sprawa rozbiła się o problem libido, traktowanego przez Freuda po prostu jako popęd seksualny, przez Junga zaś jako (zdolna do przyjmowania różnych form wyrazu) energia psychiczna w ogóle; przedmiotem sporu była też kwestia kazirodztwa, w którym Jung, powołując się na obszerny kontekst kulturowy – za Goethem – widział symbol „wznioślejszego zaślubienia” duszy z bóstwem (zob. hierogamia), formę wyrazu walki tendencji endogamicznych i egzogamicznych, Freud zaś widział jedynie akt seksualny będący spełnieniem tendencji kazirodczych dążących do osiągnięcia stanu zjednoczenia podmiotu z pierwotnym obiektem seksualnym (najczęściej – z matką w wypadku mężczyzny lub ojcem w wypadku kobiety); biorąc pod uwagę kontekst oraz gwałtowny charakter tej długiej, prowadzonej w formie korespondencyjnej dyskusji, trudno nie ulec jednak wrażeniu, że były to tylko preteksty. Przyczyną zerwania był bowiem znacznie poważniejszy problem stosunku do interpretowanego psychologicznie zjawiska religijności. Jung pisze: „Freud nie był w stanie uznać niczego, co wykraczało poza horyzont jego scjentystycznego materializmu (…) Nie udało mi się dowieść mu, że jego stanowisko opiera się na uprzedzeniach, że jest nienaukowe i że jego ujęcie religii opiera się na powziętych z góry sądach. Freud (…) uważał nawet, że jego doktryna o wyparciach seksualnych (…) powinna zostać zrekompensowana za sprawą wyniesienia teorii seksualnej do rangi dogmatu” (Jung, O istocie psychiczności, list z 7 maja 1956). We Wstępie do psychoanalizy Freud mówi o Jungu jako o osobie, która przestała być psychoanalitykiem, a stara się być prorokiem, Jung natomiast w trakcie Wykładów tavistockich stawia diagnozę o schizofrenii swojego wcześniejszego mistrza. List, w którym na życzenie Freuda Jung zrywa przyjaźń – list zakończony szekspirowskim „reszta jest milczeniem” – uchodzi za jeden z najsłynniejszych listów XX wieku.

Narodziny ruchu psychoanalitycznego

Niezależnie od tego, jak bardzo ucierpiał ruch psychoanalityczny w wypadku tej schizmy oraz następnych (w 1911 roku Alfred Adler, współpracujący z Freudem już od 1902 roku, odrzuciwszy teorię libido, stworzył własną szkołę), można powiedzieć, że w latach po zakończeniu I wojny światowej psychoanaliza nie była już tylko „wiedeńską nowinką” o znaczeniu lokalnym czy choćby tylko europejskim – od tej chwili zaczyna się jej światowy rozwój, stymulowany przez wiele czasopism psychoanalitycznych („Jahrbuch fur psychoanalytische und psychopathologische Forschungen”, „Imago”, „Jahrbuch fur Psychoanalyse”) oraz wiedeńskie wydawnictwo Internationaler Psychoanalytischer Verlag, w którym zaczęły wychodzić pierwsze „dzieła zebrane” Freuda (Gesammelte Schriften).

W 1908 roku teorie Freuda na temat nerwic były już na tyle znane, że został on gościem honorowym I Międzynarodowego Kongresu Psychoanalitycznego w Salzburgu. W 1910 roku powstało Międzynarodowe Stowarzyszenie Psychoanalityczne (IPA), którego pierwszym prezesem został Carl Gustav Jung. W 1911 roku do ruchu psychoanalitycznego przystąpiła znana pisarka, przyjaciółka Rilkego i Nietzschego, Lou Andreas-Salomé.

W 1909 roku psychoanaliza wyszła z europejskich opłotków. Na zaproszenie Granville Stanleya Halla Freud w towarzystwie Junga i Ferencziego pojechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie on oraz Jung mieli odebrać tytuły doctor honoris causa Clark University of Worcester w Massachusetts. Freud wygłosił wówczas cykl wykładów, które zostały zebrane i opublikowane pt. Über Psychoanalyse (1910) (O psychoanalizie pięć odczytów wygłoszonych na uroczystość jubileuszu założenia Clark University). Spotkał tam wiele znanych osób ówczesnego świata nauki, m.in. Williama Jamesa. Carl Gustav Jung wspomina: „Była to wielce znamienna konferencja, ponieważ profesor Freud po raz pierwszy zetknął się bezpośrednio z Ameryką. Po raz pierwszy oficjalnie uznano istnienie psychoanalizy – znaczyło to dlań bardzo dużo, w Europie cieszył się bowiem żałośnie marnym uznaniem […] Ponieważ był to nasz pierwszy pobyt w Ameryce, wszystko wydawało się nam obce; mieliśmy uczucie, że nie przemawiamy tym samym językiem intelektualnym, co nasi amerykańscy koledzy”[3]. Mimo że Freud nie cenił Stanów Zjednoczonych z uwagi na bardzo zakorzenionego tam ducha pragmatyzmu i purytanizmu, jego poglądy wywarły wielkie wrażenie i zapoczątkowały żywiołowy rozwój psychoanalizy w tym kraju. To właśnie ów tak przez Freuda nielubiany amerykański pragmatyzm sprawił, że psychoanaliza stała się w USA dyscypliną stosowaną na – można powiedzieć – masową skalę i przeżyła rozkwit, jaki w Europie nigdy nie stał się jej udziałem. Z drugiej strony, umasowienie psychoanalizy na kontynencie amerykańskim siłą rzeczy doprowadziło do spłaszczenia jej zawartości intelektualnej.

Freud jako teoretyk

Życie seksualne

Problematyka seksualności człowieka oraz jej związków z życiem psychicznym człowieka wchodziła w zakres zainteresowań Zygmunta Freuda niemal od początku jego praktyki lekarskiej. Sam wspomina, że wielu starszych i bardziej doświadczonych lekarzy w osobistych rozmowach określało rolę czynnika seksualnego jako kluczową w etiologii nerwic, a przywrócenie normalnego życia seksualnego chorego uważali za niezbędne. Jednakże żaden z nich nie ujmował tych spostrzeżeń w swoich publikacjach. w 1905 r. opublikował Trzy rozprawy z teorii seksualnej, w którym zawarł teoretyczne opracowanie zagadnień rozwoju seksualnego. Życie seksualne (które odróżniał od życia genitalnego) wywiódł z okresu najwcześniejszego dzieciństwa, w którym doświadczanie satysfakcji rozwijało się w oparciu o zaspokojenie potrzeby biologicznej: przyjmowanie pokarmu – faza oralna, wydalaniu – faza analna. W świetle psychoanalizy szczytowym osiągnięciem dziecięcej seksualności jest faza falliczna. Seksualność dziecięca, z uwagi na rozziew między doświadczaniem satysfakcji a brakiem możliwości pełnego aktu seksualnego jest perwersyjna (polimorficzna perwersyjność dziecka). W dorosłym życiu płciowym satysfakcja związana z poszczególnymi strefami erogennymi będzie służyła przygotowaniu do pełnego aktu płciowego. Zaburzenie pojawia się w momencie gdy sam akt przygotowawczy zajmuje miejsce aktu końcowego, czyli satysfakcja płynąca z danej strefy erogennej jest celem samym w sobie, a nie etapem przygotowawczym do stosunku płciowego. Przyczyny zaburzeń nerwicowych upatrywał Freud w utrwaleniu dziecka na danej fazie rozwoju libido na skutek doświadczania nadmiernej rozkoszy w dzieciństwie. Nerwica ma być właśnie wyrazem tych ex definitione perwersyjnych dążeń, które uległy wyparciu.

Ontogeneza i filogeneza

W latach 1912–1913 Freud opublikował Totem i Tabu. Kilka zgodności w życiu psychicznym dzikich i neurotyków. Praca ta zasługuje na szczególną uwagę, ponieważ Freud – na podstawie badań Jamesa George’a Frazera nad zjawiskami totemizmu i tabu – podjął w niej próbę zastosowania teorii psychoanalizy na temat okresu dzieciństwa i dojrzewania indywiduum do dzieciństwa i dojrzewania rodzaju ludzkiego jako takiego. Badając dzieje instytucji tabu i totemizmu na podstawie resztek tych zjawisk zachowanych w folklorze, religii, moralności oraz instytucjach społecznych, Freud pokazuje, w jaki sposób religię można by ująć jako nerwicę natręctw, a w człowieku pierwotnym dostrzec prototyp współczesnego neurotyka. Totem i Tabu miało być swego rodzaju ripostą na wywody Carla Gustava Junga opublikowane rok wcześniej w Symbole der Wandlung.

Pisma metapsychologiczne

W latach 1914–1915 został opublikowany cykl pism teoretycznych: Przypomnienie, powtarzanie, przepracowanie, Próba wprowadzenia pojęcia narcyzmu, Nieświadomość, Wyparcie Popędy i ich losy. W 1917 roku ukazuje się jedno z najbardziej znanych dzieł Freuda Wstęp do psychoanalizy, które zawiera wykłady z lat 1915–1917 dla „lekarzy i laików obojga płci”. Wykłady te uzupełnia opublikowany w 1933 roku, lecz na skutek trudności w mówieniu już nie wygłoszony – Nowy cykl wykładów ze wstępu do psychoanalizy.

Teoria popędów

Na początku lat dwudziestych XX wieku Freud dokonał nowej interpretacji funkcjonowania aparatu psychicznego. Twórca psychoanalizy, który zrazu zajmował się kwestiami ściśle klinicznymi, zaczął uogólniać swą teorię, zajmując się problematyką popędów podstawowych: popęd libido (erotyczny, Eros) oraz popęd śmierci (destrukcji, Tanatos). Freudowską teorię popędów można – i sam Freud to uczynił w Poza zasadą przyjemności – potraktować jako rozwinięcie na gruncie psychologii starożytnej doktryny o neikos kai philia (nienawiści i miłości) żywiołów Empedoklesa z Akragas.

Dwie topiki aparatu psychicznego

W pierwszej topice Freud odróżnił świadomość od znacznie bardziej obszernej i wpływowej nieświadomości, przedstawiając, w jaki sposób ta druga wpływa na tę pierwszą. W drugiej topice, zawartej przede wszystkim w pracy pt. „Ja” i „to” (1923) Freud po raz pierwszy przedstawił teorię „tego” (id), „ja” (ego) i „nad-ja” (superego):

– „to” zajęło tu miejsce, jakie wcześniej przysługiwało nieświadomości; Freud przedstawił je jako popędowy element psyche, jako instancję nie znającą negacji, czasu ani sprzeczności; tym samym Freud opisał tę strukturę psychiczną, w której zakorzenione są popędy (na przykład popęd głodu i seksualny), potrzeby i afekty (nienawiść, zawiść, zaufanie, miłość). Popędy, potrzeby i afekty są też wzorami („organami” psychicznymi), za pomocą których postrzegamy w znacznej mierze mimowolnie (nieświadomie), oddając im kierownictwo naszego działania;
– „ja” to instancja znajdująca się na pograniczu „tego” – „ja” za pomocą myślenia krytycznego i norm racjonalnych, wartości i elementów światopoglądu pośredniczy „pomiędzy roszczeniami tego oraz środowiskiem społecznym, zmierzając do celu, jakim jest konstruktywne rozwiązywanie konfliktów psychicznych i społecznych”;
– „nad-ja” to ta struktura psychiczna, w której zakorzenione są normy postępowania zinternalizowane za sprawą środowiska wychowawczego, ideały, role i obrazy świata.

W 1920 roku Freud opublikował Poza zasadą przyjemności – w pracy tej rozważał problematykę pozornej sprzeczności istnienia objawów nerwicowych i przymusu powtarzania z dążeniem organizmu do przyjemności.

Freud a religia

Freudowska krytyka religii powstała już w czasie, gdy pracował nad powołaniem do życia systemu psychoanalizy. Sam Freud określał się mianem ateisty, twierdząc, iż jest „wrogiem religii we wszelkiej postaci”. Tym samym jako krytyk religii wpisał się w tradycje sięgająca Ludwiga Feuerbacha (którego tezy uważał za fundament filozoficzny swej doktryny).

Hipotezy filozoficzne Feuerbacha i społeczne Marksa Freud uzupełnił argumentami psychologicznymi, uznając, iż religia to nerwica natręctw. Freud powołał się tu na perspektywę antropologiczną, ontogenetyczną i etnologiczną:

– argument antropologiczny definiuje religię jako infantylną postawę obrony przed ludzką słabością: człowiek w postaci Boga dokonał personifikacji sił natury i wyniósł je na wyżyny chroniących potęg;
– argument ontogenetyczny powiada, że ambiwalentna postawa dziecka wobec ojca – którego się lęka i którego kocha – w życiu człowieka dojrzałego kontynuowana jest w postawie wiary religijnej; człowiek, mimo że lęka się boga, przenosi nań postulat obrony przed niebezpieczeństwami;
– argument etnologiczny nawiązuje do postawy dziecka wobec ojca; Freud zaczyna swe rozumowanie od przywołania zjawiska „hordy pierwotnej” (w nawiązaniu do Charlesa Darwina, której ojciec jako despota absolutny cieszył się u swych synów czcią, choć zarazem nienawidzili go. Powodowani nienawiścią, synowie wspólnie zamordowali ojca, by posiąść jego kobiety (kompleks Edypa), po czym postanowili, że odtąd czyn taki będzie zakazany, że można będzie brać za żony jedynie kobiety należące do innych plemion (egzogamia), i że w celu upamiętnienia owego krwawego czynu odtąd obchodzona będzie na jego pamiątkę uczta totemiczna. W ten sposób świadomość winy, nękająca całą ludzkość (grzech pierworodny), stała się zalążkiem organizacji społecznej, religii oraz ograniczeń moralnych.

W 1921 roku ogłosił Freud – ujętą w tak lubianą formę dialogu z „bezstronnym rozmówcą” – pracę pt. Przyszłość pewnego złudzenia traktującą o religii. Jak sugeruje sam tytuł, religię potraktował jako złudzenie, które pełni trzy funkcje: 1. godzi człowieka z okropnościami natury; 2. jedna go z okrucieństwem losu, 3. rekompensuje mu cierpienia i wyrzeczenia, jakie nakłada nań konieczność życia z innymi w systemie kultury.

 

Refleksja nad kulturą

W nawiązaniu do teorii popędów oraz koncepcji aparatu psychicznego Freud zajął się również – w pracy pt. Kultura jako źródło cierpień (1930) – kwestią kultury, postrzegając ją z jednej strony jako „źródło cierpień” (wynikających z przymusów kulturowych narzucanych indywiduum), z drugiej jako formę wyrazu procesu sublimacji życia popędowego. Freud był zasadniczo pesymistyczny, jeśli chodzi o ocenę dotychczasowych dokonań kultury oraz jej perspektyw na przyszłość: z jednej strony wskazywał na to, że kultura domaga się od indywiduum za dużo, obarczając je coraz większymi obowiązkami (chociażby w dziedzinie moralności i etyki seksualnej), a w rezultacie jego „ideały” w żaden sposób nie odpowiadają jego realnym możliwościom; z drugiej strony – pod wpływem psychologii tłumu Gustava Le Bona – postrzegał współczesną sobie kulturę jako zjawisko przechodzące proces coraz dalej postępującego umasowienia, w którym jest coraz mniej miejsca dla indywiduum oraz jego uzasadnionych roszczeń. Freud uważał, że owo „źródło cierpień” tkwi w samym człowieku, postrzeganym jako istota targana konfliktem popędu agresji i samozagłady (Tanatos) z jednej oraz koniecznością samozachowania z drugiej strony (Eros). To właśnie – jak pisał, cytując Goethego – owe „niebiańskie potęgi”, walcząc ze sobą, sprawiają, iż człowiek jest istotą już z samej swej natury rozdartą wewnętrznie, obciążoną „świadomością winy”, ta zaś jest zarzewiem nerwicy, której objawem jest represyjny system kultury.

Ostatnie lata

W latach dwudziestych spotkała Freuda seria nieszczęść: zmarła jego córka Sophie oraz wnuczek (to właśnie jego zabawę w fort-da opisał Freud w Poza zasadą przyjemności). Twierdził wówczas, że już nic nie ma znaczenia, pierwszy raz popadł w depresję. W lutym 1923 roku Freud odkrył mały guzek po prawej stronie jamy ustnej. Sześć miesięcy później został on usunięty przez Hansa Pichlera. Później został poddany jeszcze 31 operacjom wykonanym przez Maxa Schura. Z tego powodu był zmuszony do noszenia protezy, którą zwał monstrum, bardzo utrudniającej mu mówienie. Jakiejś pacjentce, która go zapytała, jak się czuje, odpowiedział: To jak się czuje osiemdziesięcioletni człowiek, nie jest tematem do rozmowy. Nowotwór jamy ustnej w końcu stał się przyczyną śmierci Freuda.

Freud przez całe życie uważał, że nie został dostatecznie doceniony przez współczesnych. I rzeczywiście – otrzymał tylko jedno wyróżnienie – w 1930 roku miasto Frankfurt nad Menem (za wstawiennictwem Thomasa Manna) przyznało Freudowi niezwykle cenną Nagrodę Literacką im. Goethego; paradoksalnie, ponieważ była to nagroda literacka, uhonorowano w ten sposób literackie zasługi Freuda, nie naukowe. Schorowany Freud nie był w stanie osobiście jej odebrać – w jego imieniu uczyniła to Anna Freud, która odczytała też skierowane do uczestników uroczystości przemówienie napisane przez ojca.

W 1932 roku Freud wymienił korespondencję z Albertem Einsteinem na temat kultury i wojny. (Dlaczego wojna? – 1933). Wyraził w niej pesymistyczny stosunek do natury ludzkiej i przyszłości ludzkości. Bardzo szybko dane mu było się przekonać, że się nie mylił. Po dojściu Hitlera do władzy w 1933 roku została bardzo ograniczona i podporządkowana aparatowi partyjnemu działalność psychoanalityczna na terenie Niemiec. W 1938 roku po inwazji niemieckiej na Austrię Freud musiał uciekać z Wiednia. Było to możliwe dopiero po interwencji dyplomaty amerykańskiego – Williama Bullitta (1891–1967) z pomocą Maxa Schura i po okupie zapłaconym przez Marię Bonaparte. Wcześniej był zmuszony podpisać oświadczenie, że władze niemieckie, a w szczególności gestapo, traktowały go z należnym szacunkiem jako uczonego o sławie światowej. Freud zgodził się pod jednym warunkiem, że wolno będzie mu pod podpisem dodać jedno zdanie. Oficer nie wyraził sprzeciwu i Profesor napisał: „Z całego serca mogę polecić usługi gestapo każdemu”. 3 czerwca 1938 roku Orient Expresem opuszcza na zawsze Wiedeń. 5 czerwca zatrzymuje się na krótko w Paryżu, następnie wyrusza do Londynu. Po przybyciu do Londynu zamieszkał w mieszkaniu przy Maresfield Gardens nr 20 (obecnie muzeum Freuda). Tutaj pracował nad swoimi ostatnimi dziełami: Zarys psychoanalizy (dzieło niedokończone) i Człowiek imieniem Mojżesz a religia monoteistyczna (1939). Cztery siostry Freuda: Rosa, Mitzi, Dolfi oraz Paula zginęły w obozach koncentracyjnych. O wybuchu II wojny światowej Freud dowiedział się z radia.

Nowotwór jamy ustnej był przyczyną cierpienia. 21 września 1939 roku Freud powiedział do swojego przyjaciela Maxa Schura: Obiecał mi pan, że nie opuści mnie, kiedy przyjdzie ten moment. Teraz jest to tylko torturą i to już nie ma sensu. Po chwili dodał: Porozmawiaj o tym z Anną, a jeżeli ona uważa, że jest to słuszne, skończymy z tym. Następnie zaaplikowano Freudowi trzy zastrzyki, z trzech centygramów morfiny. Po dwóch dniach śpiączki, 23 września 1939 roku o godzinie 3 nad ranem Freud zmarł. Jego ciało zostało skremowane w krematorium Golder’s Green. Prochy złożono do urny, którą otrzymał od swej wielbicielki i protektorki Marii Bonaparte.

Krytyka Freuda

Zygmunt Freud to bardzo kontrowersyjna postać w dziejach psychologii. Jego teorie miały ogromny wpływ na psychologię kliniczną, rozwojową a nawet na kulturę i sztukę. Nie zmienia to jednak faktu, że (jak każdy inny naukowiec) może być poddawany krytyce. Dotyczy ona zarówno strony teoretycznej jego prac jak i samej postaci twórcy psychoanalizy. Co do tej pierwszej to Freud sam przyznawał, że często krytykowany jest za poglądy, które dawno porzucił. Krytyka samej postaci Freuda także nie jest zadaniem łatwym. Przez długie lata „Komitet Freuda”, którego przewodniczącym został Ernest Jones, czuwał nad tym, aby nikt nie szkalował imienia Freuda. Wszystkie materiały, które mogłyby postawić go w złym świetle, trzymane były w ukryciu aż do 1985 roku. Z materiałów tych wyłania się Freud, który różni się znacznie od opisów biograficznych i autobiograficznych[4].

Okazuje się, że efekty terapii psychoanalitycznej prowadzonej przez Freuda często odbiegały od informacji, które przedstawiał w swoich publikacjach. Siergiej Pankiejew, który po czteroletniej analizie został uznany za wyleczonego, musiał podejmować kolejne terapie. Wieloznaczne jest także to, że po skończonej terapii otrzymywał dożywotnią rentę, przez krytyków uważane jako zapłata za zachowanie milczenia na temat nieudanej terapii. Emma Eckstein była bliska śmierci w czasie przeprowadzonej na prośbę Freuda przez Fliessa operacji nosa, podczas której ten ostatni zostawił w jej nosie ponad półmetrową gazę. Osiemnaście przypadków histerii opisywanych w „Etiologii histerii”, wyleczonych całkowicie poprzez przywrócenie pamięci o molestowaniu w dzieciństwie, okazały się mistyfikacją. Jak sam Freud pisze w liście do Fliessa tych przypadków było tylko trzynaście i żadna z leczonych osób nie uzyskiwała poprawy. Anna O. pacjentka Breuera, o której wraz z Freudem pisał, iż została całkowicie wyleczona, prawdopodobnie od samego początku cierpiała na zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych wywołane bakteriami gruźlicy. E. Thornton twierdzi, że Anna O. nigdy nie cierpiała na histerię, a Breuer zastosował leczenie oparte na całkowicie błędnej diagnozie.[5]. Twierdzi również, że wielu zwolenników Freuda wiedziało o chorobie Anny O., ale dopiero Jung jako pierwszy ujawnił, że przypisywanie Breuerowi sukcesu terapeutycznego jest pomyłką. Nie dość tego, Freud zniekształcił niektóre opisy swoich przypadków w taki sposób, aby pasowały do jego teorii. Początkowo, jego pacjenci uwodzeni byli przez guwernantki, nauczycieli czy rodzeństwo, podczas gdy w późniejszym okresie Freud stwierdza, że pacjenci opowiadali o uwiedzeniu przez ojca. Cały zabieg tylko po to, aby dopasować wypowiedzi do powstałego kompleksu Edypa.

Zygmunt Freud w pracach rewizjonistycznych jawi się również jako osoba, dla której większe znaczenie mają pieniądze niż stan pacjentów. W jednym z listów do Junga opisuje pacjentkę, która leczy się u niego od czterech lat:nie ma żadnej możliwości, aby odniosła korzyść z terapii, ale nadal jej obowiązkiem jest poświęcać się dla dobra nauki[6]. W szkicu autobiograficznym Moje życie i psychoanaliza stwierdza, że zajął się hipnozą i tzw. metodą Breuera pomaganie mową gdyż opieranie swojej praktyki na „przepisywaniu wizyt w zakładzie hydropatycznym po jednorazowej konsultacji (…)”, nie rokowało sukcesów terapeutycznych i było „niewystarczającym źródłem dochodów”[7].

Freud był również przedstawiany jako konkwistador odkrywający nowe obszary ludzkiej psychiki. Wielokrotnie podkreślał, że jego teorie są nowatorskie i przez nikogo wcześniej nie były opisywane, a nawet jeśli były, to:

„swą oryginalność zawdzięcza „kiepskiemu oczytaniu”. To „kiepskie oczytanie” (niem. Unbelesenheit) pod pewnymi względami uwydatniało tylko jego nowatorstwo”[8].

Ronald Lehrer udokumentował to, iż Freud przeczytał przynajmniej pięć pierwszych książek Nietzschego[9]. Oznacza to, iż czytał o: oddziaływaniu nieświadomości na psychikę, wpływie przeszłości na obecny stan psychiczny, wyparciu, sublimacji popędu płciowego, przesunięciu, kondensacji, determinizmie życia psychicznego, instynkcie seksualnym i samozachowawczym, popędzie śmierci, koncepcji id, ego i superego, kompleksie Edypa, interpretacji marzeń sennych, czy też oporze przed wglądem. Nietzsche to nie jedyna osoba, której teorie poprzedzały Freuda. Idee rozwijane przez Freuda znajdujemy także w pracach Arthura Schopenhauera, Pierre’a Janeta, Jean Martin Charcota czy też Sir Francisa Galtona.

Krytyka Freuda jest częstokroć nie przyjmowana do wiadomości przez zagorzałych zwolenników teorii Freuda. Z drugiej zaś strony, prace krytyczne dotyczące teorii oskarżane są o opieranie się na powierzchownej znajomości jego publikacji.[10]

Freud a Nagroda Nobla

Zygmunt Freud był kilkanaście razy nominowany do Nagrody Nobla, przede wszystkim w dziedzinie medycyny, ale również raz w dziedzinie literatury. Do literackiej Nagrody Nobla zaproponował go w 1936 roku laureat tej samej Romain Rolland po tym, jak Freud przysłał mu swoją rozprawę pt. Eine Erinnerungsstörung auf der Akropolis (Zaburzenie pamięci na Akropolu), w której interpretował swoje doświadczenia związane z podróżą[11]. Rolland uzasadnił swoją nominację tym, że ogólny wkład naukowy Freuda umożliwił nie tylko postępy w medycynie, ale wskazał także nowe możliwości analizy życia emocjonalnego oraz intelektualnego i dlatego miał głęboki wpływ na literaturę. Nominacja ta wywołała burzliwą dyskusję w Akademii Szwedzkiej, a jej wynikiem było negatywne orzeczenie, powstałe w 1936 i opublikowane w 2001 roku. Eksperci literatury w Akademii wyróżnili co prawda wkład Freuda w rozwój medycyny, ten jednak powinien być oceniany przez ekspertów z tej dziedziny. Natomiast ani jego „[…] ograniczony talent literacki ani niewątpliwy wpływ na autorów literatury nie wystarczają […]”, aby przyznać mu literacką Nagrodę Nobla. Ich ekspertyza kończy się oświadczeniem: „[…] Kto zdeprawował do tego stopnia nawet najmniejszych z małych (twórców literackich, red.), nie powinien być wyróżnionym wieńcem laurowym poetów, nawet gdyby, jako naukowiec, stworzył cokolwiek piórem poety”[12].

Również nominacje w dziedzinie medycyny nie zakończyły się przyznaniem nagrody. Nominowano go w sumie 12 razy, pierwszy raz w 1915 roku, corocznie w latach 1917-1920 i później siedem razy w latach 1927-1938. Jego nominacje kończyły się jedynie na wstępnych ekspertyzach jego badań przeprowadzanych na zlecenie Akademii. Ekspertyzy kończyły się druzgocącą oceną, zarzucając pracy Freuda brak dowodów na ich naukową wartość. W pierwszej z roku 1929 Henry Marcus, profesor Instytutu Karolinskiego, wywnioskował, że „[…] psychoanalityczna szkoła Freuda w tej postaci opiera się w większości na hipotezach, wyznawanych fanatycznie i prawie religijnie przez zwolenników”[13]. W drugiej wstępnej ekspertyzie z roku 1933 profesor Victor Wigert stwierdził również, że dalsza, dokładna ekspertyza pracy Freuda dla komisji decydującej o przyznaniu nagrody nie jest potrzebna, gdyż wyniki badań psychoanalityka, chociaż ogólnie znane, są wciąż empirycznie niesprawdzone, a to jest zasadą przyznawania Nagrody Nobla – nagradzane odkrycia muszą opierać się na naukowych dowodach.

Sam Zygmunt Freud miał sceptyczne podejście do nagrody i pisał, że w związku z nagrodą interesuje go tylko wsparcie finansowe i możliwość dokuczenia niektórym ze swoich rodaków. W miarę upływu lat doszedł do wniosku, że Nagroda Nobla i tak nie pasuje do jego stylu życia, a na rok przed śmiercią oświadczył, że gdyby ją miał przez przypadek otrzymać, odmówiłby jej przyjęcia[14].

Dzieła

Najważniejsze prace

– Über der Traum, 1901. Marzenia senne.
– Zur Psychopathologie des Alltagslebens, 1901. Psychopatologia życia codziennego.
– Drei Abhandlungen zur Sexualtheorie, 1905. Trzy rozprawy z teorii seksualnej.
– Der Witz und seine Beziehung zum Unbewuβten, 1905. Dowcip i jego stosunek do nieświadomości.
– Vorlesungen zur Einführung in die Psychoanalyse, 1917. Wstęp do psychoanalizy.
– Über Psychoanalyse, 1910. O psychoanalizie (pięć odczytów wygłoszonych na uroczystość jubileuszu założenia Clark University).
– Totem und Tabu, 1913. Totem i Tabu.
– Das Ich und das Es, 1923. Ego i id.
– Neue Folge der Vorlesungen zur Einführung in die Psychoanalyse, 1933. Wykłady ze wstępu do psychoanalizy. Nowy cykl.
– Abriss einer Psychoanalyse, 1939. Zarys psychoanalizy – dzieło niedokończone.
– Das Unbehagen in der Kultur. Kultura jako źródło cierpień.
– Der Mann Moses und die monotheistische Religion. Człowiek imieniem Mojżesz a religia monoteistyczna.

Znani pacjenci Freuda

– Anna O. = Bertha Pappenheim (1859 – 1936) (pacjentka Josefa Breuera bardzo ważna dla historii psychoanalizy)
– Emma Eckstein
– Cäcilie M. = Anna von Lieben
– Dora = Ida Bauer (1882-1945)
– Frau Emmy von N. = Fanny Moser
– Fräulein Elizabeth von R.
– Fräulein Katharina = Aurelia Kronich
– Fräulein Lucy R.
– Mały Hans = Herbert Graf (1903-1973)
– Człowiek od szczurów = Ernst Lanzer (1878-1914)
– Człowiek od wilków = Siergiej Pankiejew (1887-1979)

Przypisy

1. Freud twierdził, że jego ojcu udało się ustalić drzewo genealogiczne rodziny aż do XIV wieku. Należy jednak zauważyć, że informacje te opierają się na podaniach rodzinnych i nie można ich zweryfikować.
2. Matka Freuda uparcie twierdziła, że prawidłowa forma zapisu jej nazwiska panieńskiego to Nathansohn.
3. Carl Gustav Jung: O istocie psychiczności, przeł. Robert Reszke, Wrota, Warszawa 1996.
4. Z. Freud. Moje życie i psychoanaliza
5. E. Thornton (1983).Freud and Cocaine: The Freudian Fallacy. London: Blond & Briggs.
6. W. McGuire. The Freud-Jung Letters (s. 473)
7. Freud Z., Moje życie i psychoanaliza, Wydawnictwo Recto, Warszawa 1990, s. 12
8. P. Gay.Freud (s. 362)
9. Lehrer R.,Nietzsche’s Presence in Freud’s Life and Thought
10. Lacan J., Funkcje i pole mówienia i mowy w psychoanalizie, Wydawnictwo KR, Warszawa 1996, s. 21
11. Podczas podróży Freud był przekonany o tym, że jego uczucie nierzeczywistości ma związek z faktem, że zaszedł tak daleko, a mianowicie zarówno na Akropolis jak i w swojej pracy. Tym przewyższył więc własnego ojca, co wywołało u niego pewne reakcje psychiczne.
12. Cytacja według Nilsa Wiklunda z artykułu Wie viel er auch dichtete.
13. Cytacja według Nilsa Wiklunda
14. Nils Wiklund, Wie viel er auch dichtete, „Süddeutsche Zeitung” Nr 169, 25 lipiec 2007, s. 12

Źródła

– Dybel P., Urwane Ścieżki, Uniwersitas, Kraków 2000
– Freud S., Wizerunek własny, Wydawnictwo Recto, Warszawa 1990
– Pawlak K., Sokolik Z., Historia psychoanalizy w Polsce, Nowiny Psychologiczne, 1992(4), s. 83
– Chertok L., Saussure R. de, Rewolucja psychoterapeutyczna. Od Mesmera do Freuda, PWN, Warszawa 1988
– Rosińska Z., Freud, Wiedza powszechna, Warszawa 1993
– Gay P. (2003). Freud – życie na miarę epoki. Poznań: Wydawnictwo Zysk i sp. ISBN 83-7298-462-X.
– Wiklund, Nils (2007). Wie viel er auch dichtete, „Süddeutsche Zeitung” Nr 169, 25 lipiec 2007, s. 12

Źródło: „http://pl.wikipedia.org/wiki/Zygmunt_Freud”
Tekst udostępniony na zasadach licencji GNU Free Documentation License.